Od kiedy zapowiedzieliśmy wprowadzenie „nowej piątki PiS” (500+ od pierwszego dziecka, trzynastka" dla emerytów, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, ", obniżenie kosztów pracy, przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych), opozycja i część mediów dopytuje, jak zamierzamy sfinansować obietnice, które złożyliśmy polskim rodzinom.

Wątpliwości rozwiał premier Mateusz Morawiecki. Na specjalnej konferencji wyliczył, jak zamierza pozyskać ok. 17-27 mld zł.

Nawet 12 miliardów złotych przyniesie dalsze zmniejszenie luki VAT oraz luki CIT. Będzie to możliwe dzięki wyposażeniu administracji podatkowej w jeszcze bardziej zaawansowane technologie oraz wprowadzenie nowych regulacji ułatwiających rozpoznawanie fikcyjnych transakcji i kosztów. Około 2-3 mld zł zapewni cyfryzacja administracji publicznej. Między 1 - 2 mld zł przyniesie uszczelnienie NFZ . Tyle mają wynieść oszczędności Funduszu po wdrożeniu e-recept, e-zwolnień i e-skierowań. Kolejne 2-3 mld zł rząd chce pozyskać z uszczelnienia Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (m.in. poprzez wdrożenie e-składki oraz e-zwolnień). Kolejne 3 – 6 mld zł ma przynieść tzw. impuls fiskalny. Na tyle rząd szacuje wpływy podatkowe z tytułu dodatkowej konsumpcji i inwestycji. 1 mld zł rocznie ma przynieść opodatkowanie cyfrowych gigantów, które oferują w Polsce usługi cyfrowe takie jak reklamy online, VOD i streaming muzyki.